W zasadzie to miał być artykuł podsumowujący mój 2017 rok. A działo się sporo. Po roku rozmyślania wreszcie zacząłem pisać bloga i intensywnie dzielić się wiedzą w artykułach jakie pisałem dla Marketerplus. Dodatkowo wystąpiłem jako prelegent na kilkunastu konferencjach dla ponad 3 tys. osób i dwukrotnie zmieniłem pracę. Pod koniec roku uruchomiłem własną firmę specjalizującą się w strategii i narzędziach marketingu cyfrowego w sektorze B2B. I kiedy już zabrałem się za pisanie, uświadomiłem sobie, że nie byłoby tego wszystkiego gdyby nie content marketing.

Dlatego właśnie z tego artykułu dowiesz się w jaki sposób planowanie, tworzenie, promocja i recycling treści sprawiły, że zawodowo był to dla mnie najbardziej udany rok w karierze.

Jestem przekonany, że to co robiłem daje się w 100% zaimplementować w większości branż, bo nie ma tu żadnej magicznej foruły. Jest plan, sporo pracy i oczywiście jak zawsze – trochę szczęścia.

Nie znajdziesz tu cytatów z amerykańskich badań na temat content marketingu. Nie będę Cię męczył cytatami marketingowych guru zza oceanu. Wszystko co tu przeczytasz to realne, w większości bardzo pozytywne doświadczenia człowieka, który kilkanaście miesięcy temu doszedł do wniosku, że warto dzielić się wiedzą

1) Warto postawić na niszę informacyjną

nisza informacyjna

Podstawowym założeniem sprawnej strategii content marketingowej jest wybór niszy informacyjnej, w której zamierzamy działać. Powinna być na tyle pojemna, aby zapewnić nam zakładaną ilość leadów oraz na tyle zawężona aby utrzymać spójność tematyczną i zapewnić wysoką identyfikację treści z zainteresowaniami odbiorców.

Generalnie chodzi o to aby znaleźć część wspólną pomiędzy potrzebami odbiorców oraz tym o czym czym chcesz i możesz się dzielić.

Ponieważ od kilkunastu lat zajmuję się marketingiem B2B a od kilku w praktyce stosuję i wdrażam narzędzia marketing automation zdecydowałem, że skupię się na cyfrowym marketingu B2B ze szczególnym naciskiem na narzędzia marketing automation.

Taka nisza w niszy nie da Ci miliona followerów, ale wiesz, że nie o to chodzi. Ponad tysiąc czytelników bloga miesięcznie i ponad 20 tys, zasięgu postów w LinkedIn przynosi średnio kilkanaście leadów co w zupełności odpowiada moim ambicjom i możliwościom „przerobowym” na tym etapie.

2) Content Marketing przynosi leady – ale nie od razu

Czytałem wielokrotnie, aby nie zniechęcać się do idei bloga jeżeli przez pierwsze kilka miesięcy niewiele się na nim dzieje mimo sporego wysiłku włożonego w tworzenie nowych treści.

Mój blog nie był dla mnie źródłem utrzymania, dlatego nie stresowało mnie to, że przez kilka pierwszych miesięcy Google mnie praktycznie ignorowały a odzew na posty był sporadyczny.

W okolicach lata, zaczęły się dziać bardzo ciekawe rzeczy. Mimo stosunkowo niewielkiej aktywności w tworzeniu i promocji postów ruch na blogu zaczął regularnie rosnąć a głównym jego źródłem stała się wyszukiwarka Googla. Nagle moje treści zaczęły się pojawiać w interesujących mnie wynikach wyszukiwania, co przełożyło się na dodatkowy ruch na blogu.

Piszę to, bo wiele osób uważa, że jeżeli content nie zacznie działać w kilka tygodni, trzeba sobie to odpuścić. Oczywiście organizacje dysponujące budżetami marketingowymi mogą a nawet powinny inwestować w promocje swoich treści ale tworzenie bloga wymaga na początku odrobiny cierpliwości.

3) Content Marketing buduje Twoją markę

Zanim pojawiły się leady z moich publikacji, zacząłem obserwować rosnące zainteresowanie ze strony organizatorów konferencji i szkoleń. W roku 2016 wystąpiłem na 4 konferencjach z zakresu sprzedaży i marketingu, w roku 2017 już w czternastu. Nie mam wątpliwości, co było powodem takiego wzrostu zainteresowania moimi wystąpieniami.  Większość organizatorów powoływała się na znajomość mojego bloga. Tak więc w 2017 roku zacząłem być przez nich przedstawiany jako „wybitny ekspert”, a nawet „guru” marketingu B2B 😊

Nie mam wątpliwości, że są w wielu dziedzinach marketingu B2B specjaliści przewyższający mnie wiedzą. Różnica polega na tym, że ja moją wiedzą się, dzielę.

Z punktu widzenia budowania marki eksperckiej content marketing był dla mnie strzałem w dziesiątkę.

4) Content marketing zmusza do dyscypliny

Nie oszukujmy się – artykuły i prezentacje nie tworzą się same. Jeżeli tworzysz treści dla profesjonalistów, potrzebny jest dobry research, zebranie danych, źródeł i wszystkiego co pozwoli Ci odpierać złośliwe komentarze. Mi napisanie artykułu zajmuje ok 6 godzin. To prawie dniówka! A było kilka miesięcy, kiedy pisałem 5 artykułów miesięcznie. Oprócz bloga byłem też autorem gościnnym w serwisie i czasopiśmie Marketer+. Dlatego pamiętaj o tym, że tworzenie treści wymaga dyscypliny czasowej i intelektualnej. Z drugiej strony taki kilkumiesięczny obóz kondycyjny wyraźnie zwiększa Twoją produktywność jako twórcy treści i sprawia, że świadomie podchodzisz do ich produkcji.

5) Tworzenie treści zmusza do nauki i systematyzuje wiedzę

Publikowanie treści profesjonalnych wymaga stawiania sobie wysokich standardów. Zbyt wiele jest na rynku treści pisanych przez amatorów głównie dla potrzeb wyszukiwarek. Taka treść „przecieka przez palce” i na końcu masz poczucie zmarnowanego czasu. Z pewnością nie jest to taktyka budowania marki. Wysokie standardy treści wymagają nawet od „wybitnego eksperta” czy „guru” odrobienia pracy domowej w postaci researchu, zebrania danych itp. To jest świetna metoda na pozyskiwanie wiedzy i utrzymanie się na fali szybkich zmian trendów i technologii. W mojej branży te zmiany przebiegają w bardzo szybkim tempie, dlatego musiałem ciągle sprawdzać, czy wiedza, którą się dzielę jest nadal aktualna.

6) Content Marketing jest jak kula śnieżna

Wspomniałem już że początki, kiedy nie widać efektów są trudne. Natomiast po paru miesiącach zaczynasz zdawać sobie sprawę, że dysponujesz sporymi zasobami treści. W moim przypadku to kilkadziesiąt artykułów i prezentacji, z których mogę czerpać tworząc następne materiały. W zasadzie mam już wystarczająco dużo materiału aby pomyśleć o książce… kto wie 😊

Posiadanie sporych zasobów treściowych oznacza, że w wielu przypadkach tworzenie nowych treści wyraźnie się skraca bo masz możliwość ich reformatowania czyli recyclingu. Ja korzystałem z tej techniki tworząc prezentacje i mapy myśli na bazie tekstów. Dawało mi to dodatkowe zasoby promujące mojego bloga, bo materiały te były ze sobą połączone linkami.

7) Guest Blogging się opłaca

Własny blog czy sieci społecznościowe to oczywiście podstawowa platforma publikacji i promocji treści. Warto jednak rozejrzeć się za dodatkowymi miejscami, gdzie nasze treści będą przydatne. W moim przypadku nawiązałem bardzo intensywną współpracę z wydawnictwem Marketer+. Zaczęło się od sporadycznych artykułów do wydania papierowego lub elektronicznego. Następnie wspólnie stworzyliśmy cykl ABC Marketingu B2B, w ramach którego co tydzień opisywałem podstawowe pojęcia cyfrowego marketingu do biznesu. Po raz kolejny przekonałem się, że nic tak nie poprawia dyscypliny jak nieodległy deadline 😊. Pisałem też dla Prowly, Getresponse za każdym razem widziałem wyraźne piki w statystykach bloga.

Znów wrócę do początku – guest blogging świetnie robi na zasięgi i rozpoznawalność ale nie byłoby tych zaproszeń, gdyby nie treści na blogu.

8) Content świetnie działa w mediach społecznościowych

Posty organiczne na Facebooku, Twitterze i Linkedin to główna metoda promocji moich artykułów. Oczywiście w przypadku artykułów gościnnych do tego jeszcze zasięg medium gospodarza. W przypadku moich sieci społecznościowych zawsze po opublikowaniu artykułu lub prezentacji (slajdy publikuję na Slideshare) zawsze widzę kilkukrotny wzrost zasięgu i zaangażowania. Dla przykładu – moja sieć LinkedIn to niecałe 3 tys kontaktów. Jeżeli udostępniam link do artykułu lub prezentacji zasięg tych postów dochodzi do ok 10 tys, czasem więcej. Pamiętając, że to artykuły bardzo niszowe (Marketing B2B i marketing automation), nie przestaje mnie to zadziwiać. Dla porównania, jeżeli udostępniam nie swoje artykuły z mediow specjalistycznych, zasięg tych postów to ok 2 tysiące.

9) Pewność siebie i wiarygodność

Dla mnie osobiście jako propagatora marketing automation i content marketingu, doświadczenie na własnej skórze korzyści z dzielenia się wiedzą jest elementem uwiarygodnienia. Przekonując moich klientów i partnerów biznesowych do tych narzędzi jestem w 100% pewien, że moje porady przyniosą im wymierne korzyści.  Daje mi to też zdrową pewność siebie w prezentowaniu decydentom biznesowym  moich propozycji przygotowanych dla ich organizacji.

Jeżeli np. przekonuję klientów, że content marketing to paliwo do maszyny marketing automation, to wiem to z własnego doświadczenia i potrafię podać dziesiątki przykładów na poparcie tej tezy.

10) Content Marketing to świetne narzędzie networkingowe

Jamie Turner Łukasz Kosuniak Geresponse Event

Na końcu podaję rozwój sieci kontaktów jako efekt niemalże uboczny (a z pewnością nie planowany). Dzięki publikacjom, które tworzyłem poznałem dziesiątki niezwykle interesujących ludzi. Jednym z nich był Jamie Turner.  Brałem również udział w bardzo ciekawych przedsięwzięciach i miałem okazję wysłuchać (za darmo 😊) wielu bardzo ciekawych wystąpień. Nie wszystkie efekty działalności content marketingowej dadzą się przeliczyć na wymierne rezultaty ale wielokrotnie przekonałem się o biznesowej sile networkingu.

Podsumowanie

Nie jestem wybitnym blogerem. Moja regularność, styl pisania a zdarza się, że i gramatyka pozostawiają wiele do życzenia. Mimo tego, po kilkunastu miesiącach widzę bardzo wyraźny zwrot z tej inwestycji w postaci propozycji współpracy. Z drugiej strony, jeżeli nawet tak niedoskonały blog wygenerował tak dobre rezultaty, pomyśl co stanie się jeżeli zrobisz to lepiej ode mnie 🙂

.

Chciałbym też podziękować osobom, które motywowały mnie i inspirowały do tworzenia treści. Moja żona – Justyna, która na czas mojej „aktywności twórczej” przejmowała wyłączną opiekę nad naszym maleńkim, wymagającym sporo uwagi synkiem i była srogim recenzentem tych prac. Igor Bielobradek, który od kilkunastu lat prowadzi bloga oraz podcast https://b2b-marketing.pl/ był i jest dla mnie benchmarkiem twórcy jakościowych treści. Wiktor Łyczko i Piotr Kwietniak, których wiedza z zakresu marketingu B2B jest dla mnie ważnym punktem odniesienia. Inspiruje mnie też to czego dokonuje w dziedzinie content marketingu zespół Getresponse a szczególnie Irek Klimczak, z którym miałem okazję kilkukrotnie współpracować.

Mam nadzieję, że przekonałem Cię do dzielenia się swoją wiedzą profesjonalną. Nie ważne czy jesteś marketerem, managerem czy specjalistą w jakiejś bardzo niszowej dziedzinie. Nawet jeżeli nie musisz zdobywać nowych klientów  – dzielenie się wiedzą daje wiele dodatkowych korzyści. Zachęcam, no chyba, że nie chcesz być uznawany za eksperta i zapraszany do wygłaszania płatnych prelekcji na najlepszych branżowych konferencjach :).

A na poważnie – wiedza jest jedynym towarem, który dzielony rośnie.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

Published On: 2 stycznia, 2018 / Categories: Blog / Tags: /

Tygodnik Business Marketer

Artykuły, E-booki, Webinary, Podcasty. Otrzymasz w pierwszej kolejności

Thank you for your message. It has been sent.
There was an error trying to send your message. Please try again later.

Add notice about your Privacy Policy here.